Balcerowski: „Myślałem, że trener się pomylił”

Udostępnij:

Nadzieja polskiego basketu – Olek Balcerowski po raz pierwszy wybiegał na parkiet w pierwszej piątce w meczu Euroligi. Jak ocenia swój występ?

Aleksander Balcerowski po raz pierwszy w swojej karierze dostał szansę gry od pierwszych minut w seniorskim zespole Gran Canarii i to od razu w Eurolidze. Drużyna z Hiszpanii wygrała z Darussafaką 84:64.

Na parkiecie spędził ponad 20 minut zapisując na swoim koncie 7 punktów i 2 zbiórki. Wychowanek Górnika Wałbrzych przyznaje, że decyzja trenera była dla niego zaskoczeniem.

– Byłem strasznie zdziwiony, a nawet na początku myślałem, że trener się pomylił, ale gdy już to do mnie dotarło byłem bardzo podekscytowany i chciałem zrobić wszystko żeby nie zawieść trenera, który dał mi szansę – wyjaśnia 18-latek.

Swoją szansę Balcerowski dostał od Pedro Martineza, który po 5 latach powrócił na trenerską ławkę zespołu z Wysp Kanaryjskich. W ostatnich sezonach z powodzeniem prowadził Valencię i Baskonię. 57-letni trener postawił na młodego Polaka od pierwszych minut, a ten odpłacił mu się solidnym występem.

Czy wyjście w pierwszej piątce w Eurolidze to znak, że Martinez będzie dawał więcej szans „Balcerowi”?

– Tak naprawdę to nie wiem, ale mam taką nadzieję. To był dopiero jeden mecz i na pewno będę sobie musiał zapracować na kolejne, takie minuty w następnych spotkaniach – dodaje nasz podkoszowy.

Balcerowski od 2014 roku rozwija się koszykarsko właśnie na Wyspach Kanaryjskich skąd trafił z Wałbrzycha. Jeszcze kilka lat temu marzył o grze w PLK, ale od tamtej pory jego marzenia zdążyły się zmienić.

– Z pewnością mam teraz inne marzenia, a jedno z nich właśnie spełniło się wczoraj – mówi „Olegario”, bo tak właśnie nazywają Olka w Hiszpanii.

Czy kolejnym marzeniem jest NBA?

– Taki jest plan, ale podchodzę do tego realistycznie. Do NBA jest jeszcze daleka droga i na razie staram się o tym nie myśleć – zapewnia Balcerowski.

Co ciekawe droga Polaków do Euroligi wiedzie przez Wałbrzych… Dwóch ostatnich graczy znad Wisły, którzy biegali po euroligowych parkietach ma za sobą przeszłość w Górniku. Oprócz Olka również Adam Waczyński, który występował w „biało-niebieskich” barwach w sezonie 2008/09.

Żeby było ciekawiej kolejny mecz, który czeka zespół Gran Canarii w ACB odbędzie się właśnie przeciwko drużynie z Malagi, w której gra kapitan reprezentacji Polski.

– Cieszę się, że kolejny mecz rozegramy przeciwko drużynie Adama, ale jeszcze bardziej się cieszę, że obaj z wałbrzyskich parkietów trafiliśmy do Euroligi. Fajnie wyszło – dodaje Balcerowski.

Według ACB i Euroligi Olek mierzy 215 centymetrów, ale stojąc w meczu obok Balvina wydawał się być równy albo nawet wyższy. Jak to jest z tym jego wzrostem?

– 215? To już nieaktualne. Obecnie mam już 217 – dodaje z uśmiechem na ustach podkoszowy Gran Canarii.

Jego talent został już zauważony przez trenera Mike’a Taylora, który powołał Balcerowskiego do szerokiej kadry przed meczami z Węgrami i Litwą. Teraz selekcja z pewnością będzie zawężona, bo czekają nas mistrzostwa świata, ale czy Olek liczy po cichu liczy na kolejne powołanie od selekcjonera?

– Na pewno liczę, że znajdę się wśród powołanych, ale zobaczymy co z tego wyjdzie – kończy wychowanek Górnika.


Kategorie

@2019 - ZATRZY.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone.