Derby: Historia lubi się powtarzać…

Udostępnij:

Górnik Trans.eu Wałbrzych do rywalizacji z FutureNet Śląskiem Wrocław przystępuje z pozycji underdoga. Czy wałbrzyszanie postawią się WKS-owi?

Historia zna takie przypadki, w których niżej notowany rywal uciera nosa faworytowi. Podobnie było w rywalizacji Śląska z Górnikiem, ale żeby poznać szczegóły musimy się cofnąć w czasie o 33 lata…

Sezon 85/86: Niepokonany na własnym parkiecie Śląsk Wrocław przystępuje do fazy play-off jako faworyt do tytułu. Na drodze wrocławian staje twarda, ale niżej notowana ekipa z Wałbrzycha.

Sezon 18/19: Niepokonany na własnym parkiecie Śląsk przystępuje do walki o PLK jako murowany faworyt. Na drodze zawodników Radosława Hyżego staje Górnik, który rywalizację z WKS-em traktuje jako sprawę honoru.

Widoczne podobieństwa? Niby szmat czasu, ale historia zatoczyła koło. Tyle że w układance brakuje jeszcze jednego elementu…

33 lata temu niżej rozstawiony Górnik zrobił psikusa i ograł wrocławian w dwóch meczach. Była to pierwsza porażka Śląska na własnym parkiecie i zarazem najbardziej gorzka, bo wykluczyła „trójkolorowych” z gry o mistrzostwo Polski.

Tym razem porażka „u siebie” może być równie bolesna w skutkach, bo w Wałbrzychu gra się nieprzyjemnie – szczególnie Śląskowi. I nie ważne, że na papierze to WKS jest drużyną lepszą. Derby to derby. Śląsk musi, a Górnik może. Pod Chełmcem kibice zgotują rywalom piekło, a podopieczni trenera Marcina Radomskiego nie mają nic do stracenia – swoje zrobili, a każde kolejne zwycięstwo będzie odbierane jako ogromny sukces.

Śląsk musi mieć się na baczności, bo Górnik postawi wszystko na jedną kartę. Czeka nas walka o każdą piłkę, o każdy centymetr parkietu. Dla widowiska i kibiców najlepiej byłoby gdyby ta rywalizacja potrwała pięć spotkań i niezależnie od końcowego wyniku niech wygra koszykówka!

Kategorie

@2019 - ZATRZY.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone.