Profesor Zelig o derbach: Zawsze było gorąco

Udostępnij:

Mecze Śląska z Górnikiem zawsze niosły ze sobą całą masę emocji. Jak będzie tym razem? Zapytaliśmy Dariusza Zeliga.

Przed nami emocjonujący, koszykarski weekend w stolicy Dolnego Śląska. W pierwszej fazie play-off I ligi FutureNet Śląsk podejmie wałbrzyskiego Górnika. Te mecze określane są mianem „świętej wojny”. Postanowiliśmy sprawdzić jak wynik rywalizacji typuje legenda WKS-u Dariusz Zelig.

– Patrząc na przebieg całego sezonu zasadniczego i nie kierując się sentymentem wydaje mi się, że to Śląsk będzie górą w tej parze, ale na pewno nie będzie to spacerek – przyznaje „Profesor” Zelig.

Ten sezon pokazał, że Górnik szczególnie na własnym parkiecie jest w stanie postawić się faworyzowanej ekipie z Wrocławia. Więc należy się spodziewać, że podopieczni trenera Marcina Radomskiego z pewnością nie położą się przed rywalem.

A jak wspomina historycznie derby legenda Śląska?

– Za moich czasów praktycznie zawsze byliśmy faworytem w starciach z Górnikiem. Mieliśmy więcej indywidualności, ale ekipa z Wałbrzycha nadrabiała walecznością. To byli ligowi „bad boys” tamtych lat – wspomina były rzucający.

Szczególnie mocno we znaki Śląskowi dawała się wałbrzyska publiczność w hali OSiR-u, która była bardzo wrogo nastawiona do trójkolorowych. Wyzwiska, plucie, latające przedmioty – to tylko wycinek z tego co działo się w potyczkach tych dwóch, dolnośląskich drużyn.

– To były bardzo gorące mecze, szczególnie te rozgrywane w Wałbrzychu. Atmosfera była wręcz wybuchowa. Kibice nie byli przyjaźnie nastawieni do drużyn rywali, a szczególnie do graczy w koszulkach Śląska – dodaje legenda WKS-u.

Zelig wielokrotnie dawał się we znaki wałbrzyskiej publiczności. Był niewątpliwie największą gwiazdą WKS-u i jako jeden z nielicznych z parkietu zawsze schodził z podniesioną głową.

– Trzeba było podnosić głowę, bo nie wiadomo było, z której strony wałbrzyskich trybun może coś nadlecieć – wspomina po latach z uśmiechem na ustach.

Śląsk u siebie jest niepokonany z bilansem 15-0, ale Górnik szykuje się na twarde boje i należy się spodziewać walki o każdy centymetr parkietu. Głębia składu przemawia jednak za drużyną Radosława Hyżego. Dla WKS-u w tym sezonie cel jest jeden – PLK.

– Jeśli Śląsk myśli na poważnie o PLK, to na pewno będą musieli pomyśleć o gruntownej przebudowie składu, bo z tą drużyną na ekstraklasowych parkietach raczej większych szans nie mają – nie ukrywa były gracz WKS-u.

Czy kibice znów zobaczą Dariusza Zeliga na derbach?

– W sobotę na pewno zjawię się na trybunach! – kończy „Profesor” koszykówki z Wrocławia.

Kategorie

@2019 - ZATRZY.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone.